Przyroda w obiektywie bronka - blog

Tak własciwie to nie wiem czy ten blog tak na poważnie kiedyś zaistnieje, ale zawsze można spróbować :-)

sobota, 19 kwiecień 2008

Biebrzański Park Narodowy - pierwszy lekko mglisty dzień

Wreszcie się udało! Pojechałem do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Wprawdzie praca i obowiązki rodzinne dość mocno skróciły mój wyjazd, ale wreszcie zobaczyłem BPN i jego okolice.

Pierwszy poranek nad Biebrzą - wschód wystąpił, mgły wystąpiły, słoneczko już nie za bardzo...
Za to wschód był bardzo przyjemny, uwielbiam mokre powietrze i blade delikatne mgły...
Zdjęć dużo nie zrobiłem, niech więc te wystarczą....

Widok na Jegrznie z drewnianego mostku w pobliżu wsi Kuligi


Jak zwykle lubie takie drzewka, gdzieś na łące gospodarzy,
na granicy BPN


I znów widok na Jegznie w pobliżu wsi Kuligi.


Takie bledziochy też bronek lubi... Okolice wsi Kuligi BPN.


Po bezkulkowym wschodzie przyszedł czas na pyszne śniadanko u Gospodarzy w Kuligach.
Pyszna jajecznica zrekompensowała całkowicie wczesne wstawanie i totalny brak kolorów o wschodzie.
Po śniadanku udaliśmy do Osowca na Ścieżkę edukacyjną "Kładka". W najbliższym sąsiedzctwie ścieżki edukacyjnej swoje gniazdo budowała parka remizów.
Podejzewam, że remizy nie wytrzymaja psychicznie najazdu długo-weekendowych tłumów i wkótce wyniosą się z gniazdem poza ścieżkę. Na początek zdjecie w sumie gniazdowe, ale zważywszy na miejsce jego wykonania - nie widzę powodów, aby go nie pokazywać:


Następnie udaliśmy się w okolice Goniądza, gdzie pod obiektyw napatoczyły się jakieś bociany. Oczywiscie światła nie było, ale jakieś zdjęcie zrobić było trzeba w końcu pojechałem fotografować ptaki...[sic!] :-)


W drodze powrotnej drogę przebiegł nam obiekt o nieco większym od ptaka znaczeniu kulinarnym, jednak w porównaniu do kartaczy, którymi uraczyła nas gospodyni znaczenie kulinarne kicka dość mocno się rozmyło...


Wspomnienie ogromnej michy przepysznych kartaczy powoduje, że muszę natychmiast udać się na spoczynek....

c.d.n.

Etykiety: ,

Komentarze (1):

Anonymous Kusznik pisze...

Jeszcze nie miałem sposobności poznać uroków tego "specyficznego" miejsca.Narazie racze sie wieloma zdjęciami np. z albumu o biebrzy panów Kłosowskich pt."ptasi raj".Gratuluje wypadu.Szkoda,że warunki nie pozwoliły na lepsze operowanie światłem i barwami,ale przecież zawsze można coś ciekawego uchwycić,taka fotoróżnojakość.Trzeba główkować,wyciągać to co najlepsze

2 maj 2008 16:25  

Prześlij komentarz

<< Strona główna