Biebrzański Park Narodowy - pierwszy lekko mglisty dzień
Wreszcie się udało! Pojechałem do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Wprawdzie praca i obowiązki rodzinne dość mocno skróciły mój wyjazd, ale wreszcie zobaczyłem BPN i jego okolice.
Pierwszy poranek nad Biebrzą - wschód wystąpił, mgły wystąpiły, słoneczko już nie za bardzo...
Za to wschód był bardzo przyjemny, uwielbiam mokre powietrze i blade delikatne mgły...
Zdjęć dużo nie zrobiłem, niech więc te wystarczą....
Widok na Jegrznie z drewnianego mostku w pobliżu wsi Kuligi

Jak zwykle lubie takie drzewka, gdzieś na łące gospodarzy,
na granicy BPN

I znów widok na Jegznie w pobliżu wsi Kuligi.

Takie bledziochy też bronek lubi... Okolice wsi Kuligi BPN.

Pierwszy poranek nad Biebrzą - wschód wystąpił, mgły wystąpiły, słoneczko już nie za bardzo...
Za to wschód był bardzo przyjemny, uwielbiam mokre powietrze i blade delikatne mgły...
Zdjęć dużo nie zrobiłem, niech więc te wystarczą....
Widok na Jegrznie z drewnianego mostku w pobliżu wsi Kuligi

Jak zwykle lubie takie drzewka, gdzieś na łące gospodarzy,
na granicy BPN

I znów widok na Jegznie w pobliżu wsi Kuligi.

Takie bledziochy też bronek lubi... Okolice wsi Kuligi BPN.

Po bezkulkowym wschodzie przyszedł czas na pyszne śniadanko u Gospodarzy w Kuligach.
Pyszna jajecznica zrekompensowała całkowicie wczesne wstawanie i totalny brak kolorów o wschodzie.
Po śniadanku udaliśmy do Osowca na Ścieżkę edukacyjną "Kładka". W najbliższym sąsiedzctwie ścieżki edukacyjnej swoje gniazdo budowała parka remizów.
Podejzewam, że remizy nie wytrzymaja psychicznie najazdu długo-weekendowych tłumów i wkótce wyniosą się z gniazdem poza ścieżkę. Na początek zdjecie w sumie gniazdowe, ale zważywszy na miejsce jego wykonania - nie widzę powodów, aby go nie pokazywać:

Następnie udaliśmy się w okolice Goniądza, gdzie pod obiektyw napatoczyły się jakieś bociany. Oczywiscie światła nie było, ale jakieś zdjęcie zrobić było trzeba w końcu pojechałem fotografować ptaki...[sic!] :-)

W drodze powrotnej drogę przebiegł nam obiekt o nieco większym od ptaka znaczeniu kulinarnym, jednak w porównaniu do kartaczy, którymi uraczyła nas gospodyni znaczenie kulinarne kicka dość mocno się rozmyło...

Wspomnienie ogromnej michy przepysznych kartaczy powoduje, że muszę natychmiast udać się na spoczynek....
c.d.n.
Pyszna jajecznica zrekompensowała całkowicie wczesne wstawanie i totalny brak kolorów o wschodzie.
Po śniadanku udaliśmy do Osowca na Ścieżkę edukacyjną "Kładka". W najbliższym sąsiedzctwie ścieżki edukacyjnej swoje gniazdo budowała parka remizów.
Podejzewam, że remizy nie wytrzymaja psychicznie najazdu długo-weekendowych tłumów i wkótce wyniosą się z gniazdem poza ścieżkę. Na początek zdjecie w sumie gniazdowe, ale zważywszy na miejsce jego wykonania - nie widzę powodów, aby go nie pokazywać:

Następnie udaliśmy się w okolice Goniądza, gdzie pod obiektyw napatoczyły się jakieś bociany. Oczywiscie światła nie było, ale jakieś zdjęcie zrobić było trzeba w końcu pojechałem fotografować ptaki...[sic!] :-)

W drodze powrotnej drogę przebiegł nam obiekt o nieco większym od ptaka znaczeniu kulinarnym, jednak w porównaniu do kartaczy, którymi uraczyła nas gospodyni znaczenie kulinarne kicka dość mocno się rozmyło...

Wspomnienie ogromnej michy przepysznych kartaczy powoduje, że muszę natychmiast udać się na spoczynek....
c.d.n.
Etykiety: Biebrza BPN Biebrzański Park Narodowy, Fotografia

Komentarze (1):
Jeszcze nie miałem sposobności poznać uroków tego "specyficznego" miejsca.Narazie racze sie wieloma zdjęciami np. z albumu o biebrzy panów Kłosowskich pt."ptasi raj".Gratuluje wypadu.Szkoda,że warunki nie pozwoliły na lepsze operowanie światłem i barwami,ale przecież zawsze można coś ciekawego uchwycić,taka fotoróżnojakość.Trzeba główkować,wyciągać to co najlepsze
Prześlij komentarz
<< Strona główna