Plener w Chalinie
Tydzień temu byłem z córką na plenerku ZPFP OW w Chalinie...
Podkarmiłem nieco kwiatkowego fotogłoda zawilcami. Delikatnie mówiąc nieco... patrząc na ten wyziewik cyfrowy....








Troszkę krajobrazu dla wytchnienia...

Potem spróbowałem czegoś trochę innego, nieco bardziej pionowego:

Potem zobaczyłem choinkę i nie mogłem się powstrzymać...

I znów byłem blisko pierwszego kadru.... nie ma to jak pokręcić się w kółko...

Potem spróbowałem zamknąć w nieco ciaśniejszych ramach mój prawie motyw...

Kręcenie się w kółko może prowadzić do niebezpiecznych powtórzeń.... Oj... ten kadr chyba już był...

Trzeba szybko zmienić punkt widzenia i pozbyć się motywu przewodniego...

Uciekam do lasu bo wstyd pokazywać takie same zdjęcia...
W lesie niestety światło wzięło i błyskawicznie zgasło... pozostawiając spory niedosyt.

Na koniec zmiana tematu. Typowy wiosenny temat... kwitnące drzewa w zbliżeniu, od którego, oglądania w zbyt dużych ilościach treść żołądka aż chce wydostać się na powierzchnię...

Jeszcze tylko jedno i koniec...
Podkarmiłem nieco kwiatkowego fotogłoda zawilcami. Delikatnie mówiąc nieco... patrząc na ten wyziewik cyfrowy....








Troszkę krajobrazu dla wytchnienia...

Potem spróbowałem czegoś trochę innego, nieco bardziej pionowego:

Potem zobaczyłem choinkę i nie mogłem się powstrzymać...

I znów byłem blisko pierwszego kadru.... nie ma to jak pokręcić się w kółko...

Potem spróbowałem zamknąć w nieco ciaśniejszych ramach mój prawie motyw...

Kręcenie się w kółko może prowadzić do niebezpiecznych powtórzeń.... Oj... ten kadr chyba już był...

Trzeba szybko zmienić punkt widzenia i pozbyć się motywu przewodniego...

Uciekam do lasu bo wstyd pokazywać takie same zdjęcia...
W lesie niestety światło wzięło i błyskawicznie zgasło... pozostawiając spory niedosyt.

Na koniec zmiana tematu. Typowy wiosenny temat... kwitnące drzewa w zbliżeniu, od którego, oglądania w zbyt dużych ilościach treść żołądka aż chce wydostać się na powierzchnię...

Jeszcze tylko jedno i koniec...


Komentarze (6):
Bronek - to małe żółte zielsko w jaśniutkich blikach - mniamuśne :)
Witam stałą czytelniczkę...a raczej ogladaczkę... ;-)
To chyba niestety jedyne fajne zdjecie z tych zawilcow... ale dobrze ze chociaz to popelnilem... ;-)
Bronek - ale nie jedno - mnie się po prostu to podoba, a jak już jesteśmy przy tym kto co przywiózł a czego nie, to informuję, ze nie zrobiłam w Chalinie ANI JEDNEGO, choćby przyzwoitego, kwiatkowego zdjęcia :D
Bronek! Przepiękne te Twoje kwiatki! Zwłaszcza pierwsze zdjęcie mnie ujęło!
Bronek! Przepiękne te Twoje kwiatki! Zwłaszcza pierwsze zdjęcie mnie ujęło!
:-) dziękuję ;-)
Prześlij komentarz
<< Strona główna