Przyroda w obiektywie bronka - blog

Tak własciwie to nie wiem czy ten blog tak na poważnie kiedyś zaistnieje, ale zawsze można spróbować :-)

Moje zdjęcie
Nazwa: Andrzej Waligora

sobota, 25 kwietnia 2009

Rogalin

W końcu się zebrałem i pojechałem do Rogalina. Hmm... daleko nie mam ale jakoś w tym roku nie było mi po drodze... Katalog na dysku wskazuje, że ostatni raz byłem tam 2 stycznia 2009 ;-)

Dziś wschód nie był zbyt wyjątkowy. Zero mgieł. Ale popełniłem kilka klatek. Jakoś nie mam dziś ochoty na pisanie, więc po prostu 4 zdjęcia z tego co się ostało.







Etykiety:

Komentarze (5):

Blogger bajerowicz@o2.pl pisze...

Hm - chyba pozazdrościłam bytności..........

27 kwietnia 2009 12:58  
Blogger bronek pisze...

E... taki zwykly Rogalin, na dodatek z Witkiem więc o wypasach pogodowych mowy być nie mogło... Ale Witek miał KAWE... wprawdzie był nasycony roztwor sacharozy, w którym zawartośc kawy, niezaleznie od jej stężenia jest pomijalnie mała..;-) Ale zawsze było przyjemnie się napić...

27 kwietnia 2009 15:14  
Blogger bajerowicz@o2.pl pisze...

Ueeeeeeee - Brzydsza Połowa tak późno wróciła z potomkiem do domu, że z Rogalina o zachodzie wyszły nici..... Pozostaje mi zazdrościć dalej :D
Choćby nawet wschodu z Witkiem ;DDDD

27 kwietnia 2009 20:11  
Blogger Ewa pisze...

Chcę do Rogalina!
Ostatnia kompozycja - bajkowa.

13 maja 2009 17:42  
Blogger bronek pisze...

Hej Ewa,

dzięli za miłe słowo i wizytę. Co do ostatniego zdjęcia... to taki troche kompromis. Nie leżało mi niebo w tym kadrze... i za wszelką cenę starałem się go pozbyć... nawet za cenę utraty równowagi... góra jest strasznie ciężka. I tak jakoś wciąż coś mi nie gra...

Osobiście najbardziej mi leży drugie zdjęcie.

17 maja 2009 21:09  

Prześlij komentarz

<< Strona główna