Rogalin
W końcu się zebrałem i pojechałem do Rogalina. Hmm... daleko nie mam ale jakoś w tym roku nie było mi po drodze... Katalog na dysku wskazuje, że ostatni raz byłem tam 2 stycznia 2009 ;-)
Dziś wschód nie był zbyt wyjątkowy. Zero mgieł. Ale popełniłem kilka klatek. Jakoś nie mam dziś ochoty na pisanie, więc po prostu 4 zdjęcia z tego co się ostało.




Dziś wschód nie był zbyt wyjątkowy. Zero mgieł. Ale popełniłem kilka klatek. Jakoś nie mam dziś ochoty na pisanie, więc po prostu 4 zdjęcia z tego co się ostało.




Etykiety: Rogalin

